Piosenki i wierszyki

Piosenka:
 
"Święty Florian" ( słowa Anna Duszak)

1.  Hej strażacy, kominiarze !   hej hutnicy i garncarze !

     Zaśpiewajmy dla Floriana !  Niech prowadzi nas do Pana !

 Ref.    Nie zaszczyty, nie kariera , ale miłość , miłość szczera,

          tylko miłość , miłość szczera do Pana naszego !!!

 2. Broni wiary, pobożności, jak płonący dom w ciemności ,

     Święty Florian duchem silny , gasi pożar, jak nikt inny ! 

 Ref.  Nie zaszczyty , nie kariera ,ale miłość, miłość szczera,

       tylko miłość, miłość szczera do Pana naszego !!!

Wrzesień
Piosenka:
" Malowała jesień"

1. Malowała jesień w parku wszystkie liście, na czerwono, na brązowo żółto i złociście.

La,la, la,la, la, la la, la, la, la  

Na czerwono,  na brązowo, żółto i złociście.

2. Przyleciała sroczka i usiadła z boku, Przyglądała się jak jesień barwi wszystko wokół

La la, la la, la, la la, la la, la  

Przyglądała się jak jesień barwi wszystko wokół

3. Wietrzyk to zobaczył i pędzi po lesie. Kolorowe liście zbiera i ze sobą niesie.

La la, la la, la, la la, la la, la  

Kolorowe liście zbiera i ze sobą niesie.

Wiersze:
" Literki" W. Chotomska
Raz literki w abecadle chciały się zabawić i kłóciły się zajadle, jak by się ustawić.
A krzyczało: - Chcę być pierwsze! Ale B nie chciało,
C i D zgubiły wiersze, E pod stół wleciało.
O toczyło się, toczyło, aż w kałamarz wpadło.
Tak o miejsce się kłóciło całe abecadło. Nagle słychać głosik Anki:
"Cicho mi w tej chwili!. Marsz literki do czytanki jak was ustawili.!"
 
"Jesień"   R.Pisarski
Już się w ogrodzie jabłko rumieni,już się czerwieni słoneczny las.
Co nam przynosisz ,miła jesieni?Jakim podarkiem ucieszysz nas?
"Mam jabłuszka rumiane,piękne malowane;mam dojrzałe gruszki,mam owoce smaczne
rozdawać je zacznę."
Jabłka zerwane,gruszki już w sieni,z koparką w pole wyjeżdżać czas.
Co dasz nam jeszcze ,miła jesieni? Czym zechcesz jeszcze   ucieszyć nas?
"Mam ziemniaków sporo,niech je ludzie zbiorą,mam dojrzałe dynie
dam wam całe skrzynie;mam groch i fasole,zebrać ją pozwolę."
Już liść w dąbrowie złotem się mieni,przez puste pole idziemy w las.
Co  nam dasz jeszcze ,miła jesieni?Czym zechcesz jeszcze obdarzyć nas?
"Mam ja złota dosyć,można czapkę nosić;mam ja dosyć srebra,korali mi nie brak.
Z dziećmi się podzielę,każde z nich obdzielę."
 
Październik
Piosenka:
" Jak długo w sercach naszych"
 
Jak długo w sercach naszych choć kropla polskiej krwi,
Jak długo w sercach naszych Ojczysta miłość tkwi,
Stać będzie kraj nasz cały, Stać będzie Piastów gród,
Zwycięży Orzeł Biały, Zwycięży polski lud.

Jak długo na Wawelu Zygmunta bije dzwon
Jak długo z gór karpackich Rozbrzmiewa polski ton,
Stać będzie kraj nasz cały, Stać będzie Piastów gród,
Zwycięży Orzeł Biały, Zwycięży polski lud.
 
O wznieś  się Orle Biały, o Boże spraw ten cud:
Zwycięstwo polskiej sławy, ogląda polski lud
Stać będzie kraj nasz cały, Stać będzie Piastów gród,
Zwycięży Orzeł Biały, Zwycięży polski lud.
 
Jak długo nasza wiara, rozgrzewa polską krew
Tak długo Polska cała, bo Polak to jak lew.
Stać będzie kraj nasz cały, Stać będzie Piastów gród,
Zwycięży Orzeł Biały, Zwycięży polski lud.

Jak długo Wisła wody Na Bałtyk będzie słać,
Jak długo polskie grody Nad Wisłą będą stać,
Stać będzie kraj nasz cały, Stać będzie Piastów gród,
Zwycięży Orzeł Biały, Zwycięży polski lud
 
Wiersze:
„Pies z ulicy Bałamutów” W. Chotomska
Pies z ulicy Bałamutów   pięknym mieście Pieskowicach  przy ulicy Bałamutów 
mieszkał sobie czarny jamnik, który miał dwie pary butów. 
Do południa czyścił buty  luksusową białą pastą 
A gdy tylko skończył pracę  chyłkiem wymknął się na miasto. 
Zamiast chodzić po chodniku  on po jezdni szedł piechotą. 
Więc powiedział mu policjant,  że zły przykład daje kotom! 
- Źle, jamniku, ucz się tego  co już małe wiedzą smyki. 
JEZDNIA SŁUŻY DO JEŻDŻENIA  DO CHODZENIA SĄ CHODNIKI! 
Pies na chodnik wskoczył godnie  z miną wiece obrażoną, 
Przewracają się przechodnie:  Któż to chodzi lewą stroną? 
Patrz jamniku rzekł policjant -  jakie z tobą są kłopoty 
CHODŹ CHODNIKIEM PRAWĄ STRONĄ  I PAMIĘTAJ ZAWSZE O TYM! 
Na ulicy polędwicy  jamnik jezdnią się przemyka, 
Przebiec chciał na drugą stronę,  by kość kupić u rzeźnika 
- Piesku! Krzyknął pan policjant -  nie myśl tylko o obiedzie! 
ZANIM ZROBISZ KROK NA JEZDNIĘ  POPATRZ, CZY NIĄ COŚ NIE JEDZIE! 
Jamnik warknął urażony:  - Przechodzenie nie jest sztuką! 
Łypnął okiem, zszedł z chodnika  i chciał jezdnię przejść na ukos. 
Pan kierowca zahamował  i zawołał wielkim głosem: 
JEŚLI ŻYCIE JEST CI MIŁE  NIE PRZEBIEGAJ JEZDNI SKOSEM! 
Pies chciał uciec, lecz niestety,  choć podskoczył dość wysoko 
Znów się spotkał na ulicy  z policjantem oko w oko. 
Pan policjant mu wyjaśnił:  - Tutaj przejścia się zabrania 
KTO CHCE PRZEJŚCIE PRZEJŚĆ BEZPIECZNIE  MUSI DOJŚĆ DO SKRZYŻOWANIA! 
Pies na jezdnie wkroczył żwawo –  ledwie z życiem uszedł cało. 
A dlaczego? A dlaczego,  że nie przyjrzał się sygnałom. 
- Spójrz na sygnał – rzekł policjant -  nim na drugą przejdziesz stronę. 
STÓJ GDY, JEST CZERWONE ŚWIATŁO  PRZECHODŹ, KIEDY JEST ZIELONE! 
Zmęczył się nasz pies spacerem  aż go rozbolały nogi, 
Więc pożegnał policjanta,  podziękował za przestrogi. 

Kto powie? - M. Czerkawska
Przez sad idzie mały Maciuś  śmieje się do słonka, 
A tu pac - czerwone jabłko, rzuca mu jabłonka. 
Podniósł jabłko idzie dalej , a w tem obok dróżki 
Pac, pac - co to - stara grusza zrzuciła dwie gruszki. 
Podniósł Maciuś żółte gruszki  bardzo jest szczęśliwy 
Znów pac, pac, pac - trzy śliweczki  spadły z gęstej śliwy. 
Niesie Maciuś jabłko, śliwki, gruszki co się złocą. 
- Kto z was Maciusiowi policzy  ile ma owoców?

Listopad:

Piosenka:

"Pan  listopad"

Pan listopad gra na basie dylu dylu bum
Na jesiennym graniu zna się .Trawką dotknął strun

Ref.:Wesoło gra muzyka, pada deszcz. Świerszcz za kominem cyka Tańcz gdy chcesz

Pan listopad gra na bębnie bara bara bam
Z deszczem kółka, równo pięknie koncert daje nam

Wesoło gra muzyka, pada deszcz. Świerszcz za kominem cyka. Tańcz gdy chcesz

Pan listopad gra na flecie Fiju, fiju, fiu
Z liści złotych ma berecik a kubraczek z nut

Wesoło gra muzyka, pada deszcz. Świerszcz za kominem cyka. Tańcz gdy chcesz

Wiersze:

"Katechizm polskiego dziecka"  W. Bełza

- Kto ty jesteś?

- Polak mały

- Jaki znak twój

- Orzeł biały

- Gdzie ty mieszkasz?

- Między swemi.

- W jakim kraju?

- W polskiej ziemi.

- Czym ta ziemia?

- Mą ojczyzną.

- Czym zdobyta?

- Krwią i blizną.

- Czy ją kochasz?

- Kocham szczerze.

- A w co wierzysz?

- W Boga wierzę.

- Coś ty dla niej?

- Wdzięczne dziecię.

- Coś jej winien?

- Oddać życie.

"Leń" J. Brzechwa
Na tapczanie siedzi leń,Nic nie robi cały dzień.
"O, wypraszam to sobie! Jak to? Ja nic nie robię?
A kto siedzi na tapczanie? A kto zjadł pierwsze śniadanie?
A kto dzisiaj pluł i łapał? A kto się w głowę podrapał?
A kto dziś zgubił kalosze? O - o! Proszę!"
Na tapczanie siedzi leń, Nic nie robi cały dzień.
"Przepraszam! A tranu nie piłem? A uszu dzisiaj nie myłem?
A nie urwałem guzika? A nie pokazałem języka?
A nie chodziłem się strzyc?To wszystko nazywa się nic?"
Na tapczanie siedzi leń, Nic nie robi cały dzień. Nie poszedł do szkoły, bo mu się nie chciało,
Nie odrobił lekcji, bo czasu miał za mało, Nie zasznurował trzewików, bo nie miał ochoty,
Nie powiedział "dzień dobry", bo z tym za dużo roboty, Nie napoił Azorka, bo za daleko jest woda,
Nie nakarmił kanarka, bo czasu mu było szkoda. Miał zjeść kolację - tylko ustami mlasnął,
Miał położyć się - nie zdążył - zasnął. Śniło mu się, że nad czymś ogromnie się trudził.
Tak zmęczył się tym snem, że się obudził.
 
"Ptaszki w klatce" I. Krasicki

"Czegóż płaczesz? - staremu mówił czyżyk młody -

Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody".

"Tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto ci wybaczę;

Jam był wolny, dziś w klatce - i dlatego płaczę".

Grudzień:

Piosenka:

Święty Mikołaj

I ty i ty i ty i ty możesz zostać Świętym Mikołajem
I tym i tym i tym i tym co prezenty ludziom rozdaje.

Prezenty i niespodzianki, pluszowe misie i układanki, 
a na dodatek planszowe gry, a może jakieś mp3.

I ty i ty i ty i ty możesz zostać Świętym Mikołajem
I tym i tym i tym i tym co prezenty ludziom rozdaje.

Mikołaj Święty zawsze pamięta o niespodziankach i o prezentach
Ale najbardziej, ale najwięcej, ja czuje miłość i dobre serce.

Cieszą się wszyscy, którzy dostają,a jeszcze bardziej Ci, którzy dają
Cieszą się wszyscy, którzy dostają, a jeszcze bardziej Ci, którzy dają.

I ty i ty i ty i ty możesz zostać Świętym Mikołajem
I tym i tym i tym i tym co prezenty ludziom rozdaje.

Nie tylko w święta, nie tylko raz, przez cały rok, przez cały czas 
Nie tylko w święta, nie tylko raz, przez cały rok, przez cały czas


Na na na na ...

I ty i ty i ty i ty możesz zostać Świętym Mikołajem
I tym i tym i tym i tym co prezenty ludziom rozdaje.

Kolęda:
" Jezus malusieńki"
1. Jezus malusieńki leży wśród stajenki
Płacze z zimna nie dała mu matula sukienki. Płacze z zimna nie dała mu matula sukienki.

2. Bo uboga była, rąbek z głowy zdjęła,
w który Dziecię owinąwszy, siankiem go okryła , w który Dziecię owinąwszy, siankiem go okryła

3. Nie ma kolebeczki, ani poduszeczki, 
We żłobie Mu położyła siana pod główeczki.  We żłobie Mu położyła siana pod główeczki. 

4. Gdy Dziecina kwili,patrzy w każdej chwili.
Na Dzieciątko boskie w żłóbku,oko jej nie myli. Na Dzieciątko boskie w żłóbku,oko jej nie myli.

5. Panienka truchleje, a mówiąc łzy leje
O mój Synu ! Wola Twoja, nie moja się dzieje. O mój Synu ! Wola Twoja, nie moja się dzieje.

6.Tylko nie płacz,proszę,bo żalu nie zniosę,
Dosyć go mam z męki Twojej, którą w sercu noszę.  Dosyć go mam z męki Twojej, którą w sercu noszę.

7. Pokłon oddawajmy, Bogiem go wyznajmy
To Dzieciątko ubożuchne ludziom ogłaszajmy. To Dzieciątko ubożuchne ludziom ogłaszajmy.

8. Józefie stajenki, daj z ogniem fajerki
Grzać Dziecinę, sam co prędzej podpieraj stajenki. Grzać Dziecinę, sam co prędzej podpieraj stajenki,

9. Niech Go wszyscy znają, serdecznie kochają
Za tak wielkie poniżenie chwałę Mu oddają 
Za tak wielkie poniżenie chwałę Mu oddają.
 
Pastorałka:
" Gore gwiazda"
Gore gwiazda Jezusowi w obłoku Józef z Panną asystują przy boku, przy boku
Ref.:
Hejże ino dyna, dyna, narodził się Bóg dziecina W Betlejem, w Betlejem
Hejże ino dyna, dyna, narodził się Bóg dziecina W Betlejem, w Betlejem

Wół i osioł w parze służą przy żłobie, przy żłobie Huczą, buczą delikatnej osobie, osobie 
Ref.:
Hejże ino dyna, dyna, narodził się Bóg dziecina W Betlejem, w Betlejem
Hejże ino dyna, dyna, narodził się Bóg dziecina W Betlejem, w Betlejem

Pastuszkowie z podarunki przybiegli, przybiegli W koło szopę o północy obiegli, obiegli
Ref.:
Hejże ino dyna, dyna, narodził się Bóg dziecina W Betlejem, w Betlejem
Hejże ino dyna, dyna, narodził się Bóg dziecina W Betlejem, w Betlejem

Anioł Pański sam ogłosił te dziwy Których oni nie słyszeli jak żywi, jak żywi
Ref.:
Hejże ino dyna, dyna, narodził się Bóg dziecina W Betlejem, w Betlejem
Hejże ino dyna, dyna, narodził się Bóg dziecina W Betlejem, w Betlejem

Anioł Pański kuranciki, kuranciki wycina, wycina Stąd pociecha dla człowieka jedyna, jedyna
Ref.:
Hejże ino dyna, dyna, narodził się Bóg dziecina W Betlejem, w Betlejem
Hejże ino dyna, dyna, narodził się Bóg dziecina W Betlejem, w Betlejem

Już Maryja Jezusieńka powiła, powiła Stąd wesele i pociecha nam miła, nam miła
Ref.:
Hejże ino dyna, dyna, narodził się Bóg dziecina W Betlejem, w Betlejem
Hejże ino dyna, dyna, narodził się Bóg dziecina W Betlejem, w Betlejem

Gore gwiazda Jezusowi w obłoku, w obłoku Józef z Panną asystują przy boku, przy boku
Ref.:
Hejże ino dyna, dyna, narodził się Bóg dziecina W Betlejem, w Betlejem
Hejże ino dyna, dyna, narodził się Bóg dziecina W Betlejem, w Betlejem
 
Wiersze:
" Święty Mikołaj" A. Bednarek
 
W maleńkim portowym mieście Patara, bardzo dawno temu, przed wieloma wiekami

Mieszkali małżonkowie, starsi oboje, którzy  na potomstwo czekali długimi latami.

A, że pobożni byli, rano i wieczorem długie, żarliwe modlitwy do Boga słali.

Ze łzami w oczach prosili o dziecię. W końcu cudu narodzin doczekali.

Bo oto pewnego słonecznego dnia, w tym maleńkim , uroczym miasteczku

Po wielu ,wielu latach oczekiwań, na świat przyszło wymarzone dziecko.

 Chłopczyk to był prześliczny, maleńki. Wspaniały dar od Boga wszechmocnego.

  Małżonkowie gorąco  dziękowali Bogu  za syna tak bardzo upragnionego.

Mikołaj tak na imię mu dano, dobrym był chłopcem,  skromnym.

Wzorem wszystkich dobrych cnót, z radością  pomagał bezdomnym.

"Wieczór Wigilijny"  L. Krzemieniecka
To właśnie tego wieczoru,   gdy mróz lśni, jak gwiazda na dworze, 
przy stołach są miejsca dla obcych,  bo nikt być samotny nie może.
To właśnie tego wieczoru, gdy wiatr zimny śniegiem dmucha,
w serca złamane i smutne po cichu wstępuje otucha.
To właśnie tego wieczoru  zło ze wstydu umiera, 
Widząc, jak silna i piękna  jest Miłość, gdy pięści rozwiera.
To właśnie tego wieczoru,  od bardzo wielu wieków, 
Pod dachem tkliwej kolędy  Bóg rodzi się w człowieku.
 
Styczeń:
 
Piosenka:
" Piosenka o babci i dziadku"
Moja babcia chętnie co dzień opowiada bajki. A mój dziadziuś na dobranoc śpiewa kołysanki.
Bardzo lubię słuchać baśni, dziadek głos ma miły I dlatego dziadka, babcię kocham z całej siły.

Do przedszkola odprowadzi i zabawkę kupi, Pyszne ciasto mi upiecze. Któż babci nie lubi?
Dziadek rower mi naprawi, w smutku mnie pocieszy, Chętnie ze mną się pobawi i z pomocą śpieszy.
 
Wiersze:
"Nowy Rok" D. Gellner

 Co nam niesiesz Nowy Roku, Kiedy biała zima wokół?

- Niosę śniegu całe mnóstwo i  lodowe srebrne lustro.

- I co jeszcze w worku chowasz?- Mam na wiosnę liście nowe,

Niebo w chmurkach i jaskółkach,Piękny rower na dwóch kółkach…

- A co dla nas masz na lato? - Mam ogrody pełne kwiatów…

- I co jeszcze? - Mam na jesień mgły i deszcze,

Parasolki, peleryny… Potem znowu srebra zimy.

Oprócz tego, każdy może znaleźć uśmiech W moim worze!

"Żółw i mysz" I. Krasicki

Że zamknięty w skorupie niewygodnie siedział, 

Żałowała mysz żółwia; żółw jej odpowiedział: 

„Miej ty sobie pałace, ja mój domek ciasny; 

Prawda, nie jest wspaniały - szczupły, ale własny”

" Dziewięć bałwanków"  A.Łada - Grodzicka

Ten pierwszy bałwanek ma brzuszek pękaty. I pasek szeroki, co dostał od taty.

Ten drugi bałwanek garnek ma na głowie. Czy mu w nim nie ciężko? Kto na to odpowie?

Ten trzeci bałwanek też bielutki cały. W ręku gałąź trzyma, co mu dzieci dały.

A czwarty bałwanek w dużym kapeluszu. Chyba nic nie słyszy, no, bo nie ma uszu.

A piąty bałwanek Dużą miotłę trzyma. I chce, żeby długo Była mroźna zima.

A szósty bałwanek, zupełnie malutki. Szepcze cichuteńko: „Chcę mieć własne butki”.

A siódmy bałwanek, jakby większy nieco, Woła: „Patrzcie w górę, płatki śniegu lecą”.

A ósmy bałwanek ma kilka wąsików, Kapelusz na głowie i osiem guzików.

Bałwanek dziewiąty to wielka chudzina. Ale głośno krzyczy: „Niech mróz długo trzyma!”
 
Luty
Piosenka:
" Kolorowy śnieg"
Czy wam nie przyszło nigdy do głowy,  że śnieg powinien być kolorowy? 
Albo zielony, albo czerwony,  liliowy albo beż. 

Śnieg ten lepiłoby się wspaniale,  a bałwan biały nie byłby, ale 
albo zielony, albo czerwony,  liliowy albo beż. 

Śnieżki tak samo w zimowej porze  byłyby wtedy w jakimś kolorze: 
Albo zielone, albo czerwone,  liliowe albo beż. 

Bardzo kolory by się przydały,  a tu tymczasem wciąż pada biały, 
Biały bielutki, miękki mięciutki,  świeży, świeżutki śnieg.
 
Wiersze:
"Śnieżki" T. Śliwiak
Chociaż mróz w policzki szczypie, Chociaż śnieg nam w twarze sypie,
Nie martwmy się tym wcale,  padaj śniegu! Padaj dalej!
Dobrze, że nie jesteś deszczem,  padaj, śniegu, padaj jeszcze. 
Padaj nawet tydzień cały,  miękki śniegu, śniegu biały. 
My do was, wy do nas białymi kulami 
Rzucamy dla żartu, bo śnieżka nie kamień. 
Oberwiesz. Nie szkodzi. Otrzepiesz paltocik.
To tylko zabawa i żart.
 
"Hipopotam"
Zachwycony jej powabem, hipopotam błagał żabę:
"Zostań żoną moją, co tam, jestem wprawdzie hipopotam,
Kilogramów ważę z tysiąc, ale za to mógłbym przysiąc,
Że wzór męża znajdziesz we mnie i  że ze mną żyć przyjemnie.
Czuję w sobie wielki zapał, będę ci motylki łapał
I na grzbiecie, jak w karecie, będę woził cię po świecie,
A gdy jazda już cię znuży, wrócisz znowu do kałuży.
Krótko mówiąc - twoją wolę zawsze chętnie zadowolę,
Każdy rozkaz spełnię ściśle. Co ty na to?"
"Właśnie myślę... Dobre chęci twoje cenię,
A więc - owszem. Mam życzenie..."
"Jakie, powiedz? Powiedz szybko,
Moja żabko, moja rybko, I nie krępuj się zupełnie,
Twe życzenie każde spełnię, Nawet całkiem niedościgłe..."
"Dobrze, proszę: nawlecz igłę!" 
 
Marzec
Piosenka:
" Do widzenia, panie bałwanie"
1. Do widzenia, do widzenia, do widzenia, do widzenia panie bałwanie.
Bardzo proszę niech pan nie płacze. Rozstajemy się, ale przecież
Za rok pana znów zobaczę.
Do widzenia, do widzenia, do widzenia
2. Do widzenia, do widzenia, do widzenia, do widzenia łyżwy i narty,
Sanki także niech śpią do zimy.
A gdy zima znów do nas przyjdzie to od razu was obudzimy
Do widzenia, do widzenia, do widzenia
 
Wiersze:

" Na straganie" J. Brzechwa

Na straganie w dzień targowy. Takie słyszy się rozmowy:

"Może pan się o mnie oprze, pan tak więdnie, panie koprze."
 
"Cóż się dziwić, mój szczypiorku, leżę tutaj już od wtorku!"

Rzecze na to kalarepka: "Spójrz na rzepę - ta jest krzepka!"

Groch po brzuszku rzepę klepie: "Jak tam, rzepo? Coraz lepiej?"

"Dzięki, dzięki, panie grochu, Jakoś żyje się po trochu.

Lecz pietruszka - z tą jest gorzej: Blada, chuda, spać nie może."

"A to feler" - Westchnął seler.

Burak stroni od cebuli, a  cebula doń się czuli:

"Mój Buraku, mój czerwony, Czybyś nie chciał takiej żony?"

Burak tylko nos zatyka: "Niech no pani prędzej zmyka,

Ja chcę żonę mieć buraczą, bo przy pani wszyscy płaczą."

"A to feler" - Westchnął seler.

Naraz słychać głos fasoli: "Gdzie się pani tu gramoli?!"

"Nie bądź dla mnie taka wielka" - Odpowiada jej brukselka.

"Widzieliście, jaka krewka!" - Zaperzyła się marchewka.

"Niech rozsądzi nas kapusta!" "Co, kapusta?! Głowa pusta?!"

A kapusta rzecze smutnie: "Moi drodzy, po co kłótnie,

Po co wasze swary głupie, Wnet i tak zginiemy w zupie!"

"A to feler" -Westchnął seler.


"Gąsienica - tajemnica" D. Gellner

Idzie ścieżką gąsienica, Kolorowa tajemnica.

Krótkich nóżek mnóstwo ma, Jedną robi pa, pa, pa.

Do widzenia, do widzenia, Czary-mary, już mnie nie ma.

Nitką się owinę cała i w kokonie będę spała.

Kokon się na wietrze chwieje, Niby nic się już nie dzieje.

Gąsienica w środku śpi, Zatrzasnęłą wszystkie drzwi.

Aż tu nagle – patrzcie teraz, Ktoś kokonu drzwi otwiera,

Macha na nas skrzydełkami, Kto to jest? – Powiedzcie sami!

Kwiecień

Piosenka:

" Jak to przyjemnie maszerować"

1.Jak to przyjemnie maszerować. Słoneczko głaszcze nas po głowach,
Wesołym blaskiem świeci,  Bo słonko lubi dzieci.

Ref. Dzień dobry słonko jeśli chcesz, To na wycieczkę z nami śpiesz.
Słoneczko jeśli chcesz, to z nami wędruj też
La, la, la, la, la, la, la, la .

2.Wietrzyk ukradkiem siadł na klonie, Gałązki przygiął jak w ukłonie.
Wyleciał nam naprzeciw, bo wietrzyk lubi dzieci. 

Ref. Dzień dobry wietrze jeśli chcesz, t
o na wycieczkę z nami śpiesz.
Wietrzyku,  jeśli chcesz, to z nami wędruj też
La, la, la, la, la, la, la, la .

Wróbel się też przywitał z nami, Bo nam pomachał skrzydełkami,
I w naszą stronę leci, bo wróbel lubi dzieci.
Ref. Dzień dobry wróblu jeśli chcesz, 
to na wycieczkę z nami śpiesz.
Wróbelku,  jeśli chcesz, to z nami wędruj też
La, la, la, la, la, la, la, la .

Wiersze:

"Piękna jest nasza ziemia" Cz. Janczarski

Piękna jest nasza ziemia, przejrzysty nad nią błękit.

Piękna jest nasza mowa i pieśni, i piosenki.

Piękna jest nasza Wisła od gór dalekich do morza.

Piękne są nasze dęby, - topola, sosna i brzoza.

Piękna jest nasza szkoła i piękna zieleń boiska.

Strumień jest piękny i łąka i zboża fala złocista.

Piękny jest Biały Orzeł, Piękna jest biel i czerwień.

Piękna nasza Ojczyzno, kochać będziemy Cię wiernie!

"Pstryk" J. Tuwim

Sterczy w ścianie taki pstryczek, Mały pstryczek-elektryczek,
Jak tym pstryczkiem zrobić pstryk, To się widno robi w mig.
Bardzo łatwo: Pstryk - i światło!
Pstryknąć potem jeszcze raz, Zaraz mrok otoczy nas.
A jak pstryknąć trzeci raz- Znowu dawny świeci blask.
Taką siłę ma tajemną Ten ukryty w ścianie smyk!
Ciemno - widno - Widno - ciemno.
Któż to jest ten mały pstryk? Może świetlik? Może ognik?
Jak tam dostał się i skąd?To nie ognik. To przewodnik.
Taki drut, a w drucie PRĄD. Robisz pstryk i włączasz PRĄD!
Elektryczny bystry PRRRRĄD!
I skąd światło? Właśnie stąd!

Maj

Piosenka:

" Ten nasz tata"

1.Ten nasz Tata to okropnie fajny facet, Nie chciał draki, więc dzieciaki wziął na spacer.

Dobrze z Tatą iść, dobrze z Tatą iść. Teraz pewnie dla ochłody  zaprowadzi nas na lody.
Zimne lody, dla ochłody.nZimne lody dla ochłody, to jest myśl.

2. Choć nasz Tata robi strasznie duże kroki, I nie patrzy wcale na nas lecz w obłoki.

Dobrze z Tatą iść, dobrze z Tatą iść. Teraz pewnie dla ochłody  zaprowadzi nas na lody.
Zimne lody, dla ochłody. Zimne lody dla ochłody, to jest myśl.

3.  Chociaż Tata wcale teraz nas nie słucha, Bo mu słońce właśnie szepce coś do ucha.

Dobrze z Tatą iść, dobrze z Tatą iść. Teraz pewnie dla ochłody  zaprowadzi nas na lody.
Zimne lody, dla ochłody. Zimne lody dla ochłody, to jest myśl.

Wiersze:

"Słowa Ojczyste"  H. Łachocka

...A w tej naszej ojczyźnie wiatr piosenkę nam gwiżdże.

Szumią kłosy i brzozy i sosny, lecz najmilszym w niej dźwiękiem

Polska mowa brzmi pięknie, słowa, które z tej ziemi wyrosły.

Na dzień dobry co rano, na wieczorne dobranoc

Są przy tobie, dopóki nie uśniesz. Niech śpiewają i płyną

Nad rodzinną krainą, niech w niej mieszka i spokój, i uśmiech!

"Barwy ojczyste" Cz. Janczarski

Powiewa flaga, gdy wiatr się zerwie,

A na tej fladze jest biel  i czerwień.

Czerwień - to miłość,

Biel - serce czyste.

Piękne są nasze  barwy ojczyste.Sposób na laleczkę 

"Oto moja jest rodzinka"  T. Jabłoński

Oto moja jest rodzinka:wszyscy mamy cudne minki, to jest tata,obok mamy,wszyscy siebie tu kochamy.

 Obok mamy stoi babcia w swoich bardzo śmiesznych kapciach.

 Obok babci dziadek stoi i nikogo się nie boi.

Obok mamy mój braciszek,już go zaraz wam opiszę: jest malutki,okrąglutki,okulary ma i butki.

Wszyscy w domu go lubimy,żadnych żartów nie stroimy.

 Obok stoi też siostrzyczka.Oto cudna jej twarzyczka:  taka śliczna jak obrazek,to się bardzo rzadko zdarza.

Wszyscy w domu się lubimy,bardzo często się bawimy. zawsze sobie pomagamy,bo rodzinkę fajną mamy.

Czerwiec

Piosenka:

"Przed szkołą"

Mam mundurek śliczny, nowy, granatowe wstążki.
Mam tornister, a w tornistrze same nowe książki.
Minę także mam nowiutką, taką szkolną minę,
bo do szkoły właśnie idę na ósmą godzinę.


Zaraz przyjdą dzieci, zaraz się spotkamy,
wcale się nie boję  i nie trzymam mamy

Wiersze:

"Meta" A. Łada -Grodzicka

Dziś na wrotkach Adam jedzie.Arek przed nim trochę w przedzie.

Lecz do mety długa droga.Komu się zwyciężyć uda?

Jeden z chłopców jest przy mecie.Kto zwyciężył?Czy zgadniecie?

Arek?Adam?Trudna sprawa.Bijmy obu wielkie brawa.

Ten z pewnością będzie pierwszy,kto jest szybszy i sprawniejszy.

Chcesz być sprawny ?Rób zawody!Wyznacz metę i przeszkody:

 Z piłek,skrzynek,chorągiewek;z czego chcesz, a nawet z drzewek.

 Będzie wtedy trasa trudna,więc ciekawsza,więc nienudna.

Nie masz wrotek?To nie szkodzi,zabaw się w inne zawody.

Lipiec

Piosenka:.

" Pociąg pospieszny"

Pędzi pospieszny pociąg, po szynach szybko mknie. 
Dokąd to, dokąd, ten pociąg wiezie mnie?

Turkocze pociąg stuk, stuk, stuk. I spieszy się by zdążyć mógł.
By do Katowic zdążyć mógł Turkocze stuk, stuk, stuk, stuk, stuk, stuk.

Pędzi pospieszny pociąg z komina puszcza dym. 
Jedziemy do górników by podziękować im.

Turkocze pociąg stuk, stuk, stuk. I spieszy się by zdążyć mógł.
By na Barbórkę zdążyć mógł Turkocze stuk, stuk, stuk, stuk, stuk, stuk.

Pędzi pospieszny pociąg, po szynach szybko mknie. 
Dokąd to, dokąd, ten pociąg wiezie mnie?

Turkocze pociąg stuk, stuk, stuk. I spieszy się by zdążyć mógł.
By do przedszkola zdążyć mógł Turkocze stuk, stuk, stuk, stuk, stuk, stuk.

Wierszyki:

" Stefek Burczymucha"  M. Konopnicka

O większego trudno zucha, Jak był Stefek Burczymucha,

- Ja nikogo się nie boję! Choćby niedźwiedź... to dostoję!

Wilki?... Ja ich całą zgraję. Pozabijam i pokraję!

Te hieny, te lamparty. To są dla mnie czyste żarty!

A pantery i tygrysy. Na sztyk wezmę u swej spisy!

Lew!... Cóż lew jest?! - Kociak duży! Naczytałem się podróży!

I znam tego jegomości, Co zły tylko, kiedy pości.

Szakal, wilk,?... Straszna nowina! To jest tylko większa psina!...

(Brysia mijam zaś z daleka, Bo nie lubię, gdy kto szczeka!

Komu zechcę, to dam radę! Zaraz za ocean jadę

I nie będę Stefkiem chyba, Jak nie chwycę wieloryba!

I tak przez dzień boży cały. Zuch nasz trąbi swe pochwały,

Aż raz usnął gdzieś na sianie... Wtem się budzi niespodzianie.

Patrzy, aż tu jakieś zwierzę Do śniadania mu się bierze.

Jak nie zerwie się na nogi, Jak nie wrzaśnie z wielkiej trwogi!

Pędzi jakby chart ze smyczy... - Tygrys, tato! Tygrys! - krzyczy.

- Tygrys?... - ojciec się zapyta. - Ach, lew może!... Miał kopyta

Straszne! Trzy czy cztery nogi, Paszczę taką! Przy tym rogi...

- Gdzie to było? - Tam na sianie.

- Właśnie porwał mi śniadanie... Idzie ojciec, służba cała,

Patrzą... a tu myszka mała Polna myszka siedzi sobie

I ząbkami serek skrobie!...

Sierpień:

Piosenka:.

" Wielka wyprawa"