Piosenki i wierszyki

Piosenka:

"Święty Patryk" ( słowa Anna Duszak)

1.  Święty Patryku ,Patronie nasz,

     ludzi i zwierzęta  w swej opiece masz. 

Ref. A dzieci w przedszkolu świętują !   Koniczynki zielone malują !    - bis 

2.  Drewnianą laską  zło zabiłeś,

     zdradzieckie węże do morza wrzuciłeś.

Ref.  Bo były to węże zła !  Pogoniłeś raz i dwa !!! 

3. Patrykowe dzwony na modlitwę biją,

    a pobożni ludzie  swe grzechy  wyznają.

Ref.  A dzieci w przedszkolu świętują  !  Koniczynki zielone malują !-- bis

Wrzesień:

Piosenkia.

" Wesoła podróż"

1. Jedziemy, hej jedziemy\ w daleki, piękny świat !

Do wszystkich krańców ziemi, gdzie każdy druh i brat.

Wesoło płynie życie, jaka rzeka płynie czas,

A jeśli nas lubicie, weźmiemy także was.

Ref. Tra-ta-ta, tra-ta-ta, jadą z mani kotki dwa.

Jedzie piesek rudy i czyżyk, i dudek,

Dwie papugi, jedna sowa i kompania już gotowa,

hej ! kompania już gotowa.

2. Gdy żyje się w przyjaźni,bez kłótni i bez zwad,

Na sercu wtedy raźniej i łatwiej kochać świat.

A jeśli nam się zdarzy przechodnia spotkać tam,

Powita jak towarzysz, „Dzień dobry” powie nam.

Wierszyki:

"Dbam o prządek" B. Forma

W przedszkolu szafki, na każdej znaczek. W szafce swe rzeczy ma przedszkolaczek.

W niej to równiutko układa swetry. Czapkę i szalik, spodnie i getry.

Potrafi także przebrać ubranie, a to niełatwe przecież zadanie.

"Jesienią" M. Konopnicka

Jesienią, jesienią Sady się rumienią;
Czerwone jabłuszka Pomiędzy zielenią.

Czerwone jabłuszka, Złociste gruszeczki
Świecą się jak gwiazdy Pomiędzy listeczki.

Pójdę ja się, pójdę Pokłonić jabłoni,
Może mi jabłuszko W czapeczkę uroni!

Pójdę ja do gruszy, Nastawię fartuszka,
Może w niego spadnie Jaka śliczna gruszka!

Jesienią, jesienią Sady się rumienią;
Czerwone jabłuszka Pomiędzy zielenią.

Październik:

Piosenka:

" Młyn"

1. Zwiędła już leszczyna, liść na stawie świeci. Jedzie wóz do młyna, jeden, drugi, trzeci.
 Ref. /A młyn miele zboże nasze,  To na mąkę, to na kaszę. /x2


2.Młynarz się ubielił białym mącznym pyłem.  Piękną dziś powiada - robotę zrobiłem.
 Ref. A młyn miele zboże nasze, To na mąkę, to na kaszę. /x2

3.  Na stawie listeczki, jesienna godzina. Młynarskie piosneczki wylatują z młyna  

Wierszyki:

"Okulary" J. Tuwim

Biega, krzyczy pan Hilary: "Gdzie są moje okulary?"

Szuka w spodniach i w surducie, W prawym bucie, w lewym bucie.

Wszystko w szafach poprzewracał, Maca szlafrok, palto maca.

"Skandal! - krzyczy - nie do wiary! Ktoś mi ukradł okulary!"

Pod kanapą, na kanapie, Wszędzie szuka, parska, sapie!

Szuka w piecu i w kominie, W mysiej dziurze i w pianinie.

Już podłogę chce odrywać, Już policję zaczął wzywać.

Nagle zerknął do lusterka... Nie chce wierzyć... Znowu zerka.

Znalazł! Są! Okazało się, Że je ma na własnym nosie.

"Jesienny pociąg"  D. Gellner

Stoi pociąg na peronie- żółte liście ma w wagonie

i kasztany, i żołędzie dokąd z nimi jechać będzie?

Rusza pociąg sapiąc głośno. Już w przedziałach grzyby rosną,

a na półce, wśród bagaży, leży sobie bukiet z jarzyn.

Pędzi pociąg lasem, polem pod ogromnym parasolem.

Zamiast kół kalosze ma, za oknami deszcz mu gra.

O, zatrzymał się na chwilę! Ktoś w wagonie drzwi uchylił

potoczył w naszą stronę jabłko duże i czerwone.

Listopad:

Piosenka:

" Nasza Wisła" 

1.Wytrysła Wisła z gór, chciał ją zatrzymać bór.
Szumiały jej drzewa, ptak dla niej śpiewał, lecz zastawiła bór.

Ref: Płynie Wisła! Nasza Wisła! Najpiękniejsza z polskich rzek.
Chce zatrzymać Wisłę wioska, wyszła na Wiślany brzeg!

2.Lecz dalej Wisła mknie! Bo Polskę zwiedzić chce!
Urosła po drodze, już statki i łodzie na falach huśtać chce. 

Ref: Płynie Wisła! Nasza Wisła! Najpiękniejsza z polskich rzek
Chce zatrzymać Wisłę Kraków,  wyszedł na wiślany brzeg!, lecz Wisła dalej mknie!

3. Znów mija miasta, wsie! Jest bardzo ciekawa,  jak rośnie Warszawa,
Warszawę widzieć chce.

Ref: Płynie Wisła! Nasza Wisła! Najpiękniejsza z polskich rzek!
Chce zatrzymać ją Warszawa, wyszła na wiślany brzeg

4. Lecz Wisła dalej mknie! Znów mija miasta, wsie!
Wesoła, szczęśliwa do Gdańska dopływa  i morze spotkać chce.

Ref: Płynie Wisła! Nasza Wisła! Najpiękniejsza z polskich rzek!
Nic jej w drodze nie zatrzyma,  bo już widzi morski brzeg!

Wierszyki:

"Katechizm polskiego dziecka"  W. Bełza

- Kto ty jesteś?

- Polak mały

- Jaki znak twój

- Orzeł biały

- Gdzie ty mieszkasz?

- Między swemi.

- W jakim kraju?

- W polskiej ziemi.

- Czym ta ziemia?

- Mą ojczyzną.

- Czym zdobyta?

- Krwią i blizną.

- Czy ją kochasz?

- Kocham szczerze.

- A w co wierzysz?

- W Boga wierzę.

- Coś ty dla niej?

- Wdzięczne dziecię.

- Coś jej winien?

- Oddać życie.

"Samochwała" J. Brzechwa 

Samochwała w kącie stała.  I wciąż tak opowiadała:
"Zdolna jestem niesłychanie, Najpiękniejsze mam ubranie,
Moja buzia tryska zdrowiem, Jak coś powiem, to już powiem,
Jak odpowiem, to roztropnie, W szkole mam najlepsze stopnie,
Śpiewam lepiej niż w operze, Świetnie jeżdżę na rowerze,
Znakomicie muchy łapię, Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
Jestem mądra, jestem zgrabna, Wiotka, słodka i powabna,
A w dodatku, daję słowo, Mam rodzinę wyjątkową:
Tato mój do pieca sięga, Moja mama - taka tęga
Moja siostra - taka mała, A ja jestem - samochwała!"

Grudzień:

Piosenka:

Święty Mikołaj


1.Pędzą, pędzą białe sanie  po srebrzystych szlakach
Wiozą, wiozą Mikołaja  dookoła świata.

Ref. Samochody, misie, klocki, piłki, lale-
dzisiaj każde dziecko podarek dostanie.


2. Żeby wszystkie dzieci w świecie były uśmiechnięte.
Sam Mikołaj dziś przyjedzie do Ciebie z prezentem.

Ref. 
Samochody, misie, klocki, piłki, lale-
dzisiaj każde dziecko podarek dostanie

Kolęda:

" Przybieżeli do Betlejem"

Przybieżeli do Betlejem pasterze,  Grając skocznie Dzieciąteczku na lirze. 
Chwała na wysokości, chwała na wysokości,  A pokój na ziemi. 


Oddawali swe ukłony w pokorze  Tobie z serca ochotnego, o Boże! 
Chwała na wysokości. 
chwała na wysokości,  A pokój na ziemi.

Anioł Pański sam ogłosił te dziwy,  Których oni nie słyszeli, jak żywi. 
Chwała na wysokości, chwała na wysokości,  A pokój na ziemi.

Dziwili się napowietrznej muzyce i myśleli, co to będzie za Dziecię? 
Chwała na wysokości, chwała na wysokości,  A pokój na ziemi.

Oto mu się wół i osioł kłaniają,  Trzej królowie podarunki oddają. 
 Chwała na wysokości, chwała na wysokości,  A pokój na ziemi.

I anieli gromadą pilnują Panna czysta wraz z Józefem pilnują 
Chwała na wysokości, chwała na wysokości,  A pokój na ziemi.

Poznali Go Mesjaszem być prawym Narodzonym dzisiaj Panem łaskawym 
Chwała na wysokości, chwała na wysokości,  A pokój na ziemi.

My go także Bogiem, Zbawcą już znamy I z całego serca wszystko kochamy 
Chwała na wysokości, chwała na wysokości,  A pokój na ziemi.

Pastorałka:

" Przylecieli Aniołkowie"

1. Przylecieli Aniołkowie  jak ptaszęta z nieba i  śpiewali Dzieciąteczku  wesoło, jak trzeba. 

2. Hejże, hejże, Panie Jezu,  hejże, hejże, hoc, hoc!  Chodziliśmy, budziliśmy  pastuszków całą noc. 

3. Ustroiliśmy stajenkę by piękniejsza była, by Dziecina słodko spała i o niebie śniła

4 .Hejże, hejże, Panie Jezu,  hejże, hejże, hoc, hoc!  Chodziliśmy, budziliśmy  pastuszków całą noc. 

5.  Powiadają niesłychaną  w świecie nowinę -  Panna w żłobie na sianeczku zrodziła Dziecinę, 

6. Syna Boga Przedwiecznego,  pasterze, wstawajcie, do Betlejem, nie zwlekając,  witać Go biegajcie. 

7. Śpiewaliśmy i Gloryja  głosząc przyjście Twoje, pokój ludziom, kiedy odkrył  Bóg naturę swoją. 

8. A dla zbawienia ludzkiego  w ciele narodzony .Stwórca świata, Dawca skarbów,  w żłobie położony. 

9. Biegnijcie  prędko do szopki,  pokłon mu oddajcie i wesoło: Hejże, hejże !  przed nim zaśpiewajcie. 

10. Hejże, hejże, Panie Jezu,  hejże, hejże, hoc, hoc. Niech ci będzie wieczna chwała  za tę szczęśliwą noc. 

 

Wierszyki:

" Święty Mikołaj" A. Bednarek

Mikołaj  przeróżne cuda czynił. Rozgłos wielki mu one przysparzały

Czynione z głębi dobrotliwego serca, dodawały mu czci i chwały

Życie poświęcił Bogu i bliźnim,szóstego grudnia zasiadł w niebie

Niebiańskiej krainie Pana Boga, Anioły i  świętych mając obok siebie

Dzieci lubią niespodzianki, ich ulubieńcem jest Mikołaj Święty

Do dzisiaj każdego roku w grudniu, maluchy czekają na Mikołajowe prezenty.

"Wieczór wigilijny"  T. Kubiak

Biały obrus lśni na stole, pod obrusem siano.

Płoną świeczki na choince, co tu przyszła na noc.

Na talerzu kluski z makiem, karp jak księżyc srebrny.

Zasiadają wokół stołu: dziadek z babcią, krewni.

Już się z sobą podzielili opłatkiem rodzice.

Już złożyli wszyscy wszystkim moc serdecznych życzeń.

Styczeń:

Piosenka:

" Babcia i dziadek"

1.Moja babcia i mój dziadek To wspaniali są dziadkowie 
Dziadek mnóstwo zna zagadek  Babcia bajkę nam opowie 
Bo na świecie nie znajdziecie takich bajek i zagadek jakie wnukom opowiada moja babacia i mój dziadek


2.Poprosimy nasza babcie  Babciu z tajemniczą miną
Opowiadaj naszą bajkę a za każdym razem inną
Bo na świecie nie znajdziecie takich bajek i zagadek jakie wnukom opowiada moja babacia i mój dziadek


3.Posadzimy teraz dziadka na fotelu wiklinowym 
Dziadku powiedz nam zagadkę  Całkiem nową prosto z głowy 
Bo na świecie nie znajdziecie takich bajek i zagadek jakie wnukom opowiada moja babacia i mój dziadek

Wierszyki:

"Babcia od bajek dziadek od zagadek"

1. Moja babcia i mój dziadek, to wspaniali są dziadkowie
Dziadek mnóstwo zna zagadek, babcia bajkę nam opowie.

2. Bo na świecie nie znajdziecie, takich bajek i zagadek
Jakie wnukom opowiada,  moja babcia i mój dziadek
3. Poprosimy naszą babcię babciu z tajemniczą miną
Opowiadaj swoją bajkę, a za każdym razem inną.
4. Posadzimy teraz dziadka  na fotelu wiklinowym
Dziadku powiedz nam zagadkę całkiem nową prosto z głowy.

„Babciu miła, Dziadku drogi”
Babciu miła, Dziadku drogi, przychodzimy w wasze progi
I z okazji tego święta mamy buzie uśmiechnięte.
Więc uśmiechy dziś dajemy Babcię, Dziadka całujemy.
I wy – przy tak wielkim święcie, bądźcie także uśmiechnięci.

Luty:

Piosenka:

" Zabawa karnawałowa"

1.Jak wesoło dziś w przedszkolu, w koło słychać brawa.
Gra muzyka już od rana, przecież to karnawał!
Ref.
Teraz obróć się dokoła, klaśnij w ręce raz, dwa,
tupnij nogą lewą, prawą i zawołaj: hej, ha!

2.Gruby kucharz z wielką łyżką raźno podskakuje,
a kominiarz długą szczotka w górze wymachuje.
Ref.
Teraz obróć się dokoła, klaśnij w ręce raz, dwa,
tupnij nogą lewą, prawą i zawołaj hej, ha

3.Baba – Jaga małą Śnieżkę do tańca już prosi,
nie uwięzi ona dzisiaj Jasia i Małgosi.
Ref.
Teraz obróć się dokoła, klaśnij w ręce raz, dwa,
tupnij nogą lewą, prawą i zawołaj hej, ha

4.Tomcio Paluch też wywija, choć taki nieduży,
a biedronka z krasnoludkiem tańczą, aż się kurzy!
Ref.
Teraz obróć się dokoła, klaśnij w ręce raz, dwa,
tupnij nogą lewą, prawą i zawołaj hej, ha

Wierszyki:

" Zła zima" M. Konopnicka

Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!

Szczypie w nosy, szczypie w uszy. Mroźnym śniegiem w oczy prószy

Wichrem w polu gna!. Nasza zima zła!

 Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!

Płachta na niej długa, biała. W ręku gałąź oszroniała,

A na plecach drwa.. Nasza zima zła!

 Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!

A my jej się nie boimy, Dalej śnieżkiem w plecy zimy,

Niech pamiątkę ma! Nasza zima zła!

"Tańcowała igła z nitką" J. Brzechwa 

Tańcowała igła z nitką, Igła - pięknie, nitka - brzydko.

Igła cała jak z igiełki, Nitce plączą się supełki.

Igła naprzód - nitka za nią: "Ach, jak cudnie tańczyć z panią!"

Igła biegnie drobnym ściegiem, A za igłą - nitka biegiem.

Igła górą, nitka bokiem, Igła zerka jednym okiem,

Sunie zwinna, zręczna, śmigła. Nitka szepce: "Co za igła!"

Tak ze sobą tańcowały, Aż uszyły fartuch cały!

 Marzec:

Piosenka:

" Wiosna"

 Promyk słońca wyjrzał zza chmury   I zobaczył świat szarobury.
I pomyślał : Kto tu pomoże?   Świat taki szary być nie może.  

Ref:    Kto obudzi pąki kwiatów? (wiosna)  Kto pokaże gniazda ptakom ? ( wiosna)
          Kto wygoni misia z nory? ( wiosna )   Zazieleni pola, bory? ( wiosna )
2. Promyk słońca spotkał wiosenkę  i zaśpiewał krótką piosenkę.
    Daj wiosenko kwiatów troszeczkę  i obudź misia, obudź rzeczkę.

Ref:   Kto obudzi pąki kwiatów?....

3. I wiosenka go posłuchał  Kolorowe kwiaty dała.
   Zabłysnęła w krąg kolorami  I już zostanie teraz z nami.

Ref:   Obudziła pąki kwiatów  Pokazała gniazda ptakom.
          Wygoniła misia z nory  Ożywiła pola, bory.

Wierszyki:

 „Przybycie  wiosny”  J. Brzechwa

Naplotkowała sosna, że już zbliża się wiosna
Kret skrzywił się ponuro: przyjedzie pewno furą..
Jeż się najeżył srodze, raczej na hulajnodze.
Wąż sykną - ja nie wierzę: przyjedzie na rowerze.
Kos gwizdnął: Wiem coś o tym: przyleci samolotem.
Skąd znowu - rzekła sroka: ja jej nie spuszczam z oka
I w zeszłym roku w maju widziałam ją w tramwaju.
Nieprawda wiosna zwykle przyjeżdża motocyklem.
A ja wam to dowiodę, że właśnie samochodem.
Nieprawda bo w karecie! W karecie, co pan plecie?
Oświadczyć mogę krótko, że płynie właśnie łódką!
A wiosna przyszła pieszo Już kwiaty z nią się śpieszą,
Już trawy przed nią rosną i szumią: Witaj Wiosno.

"Ogródek" M. Konopnicka 

W naszym ogródeczku, są tam śliczne kwiaty:
Czerwone różyczki I modre bławaty.

Po sto listków w róży, A po pięć w bławacie;
Ułożę wiązankę I zaniosę tacie.

A tata się spyta: Gdzie te kwiaty rosną?
 W naszym ogródeczku, Gdzie je siała wiosną.

Kwiecień:

Piosenka:

"Wiosna- Bociany"

1.Bociany już przyleciały, a żabki w stawie kumkały. Bociany się ucieszyły, że żabki zobaczyły.

Ref. Kle - kle, kle – kle, ja chętnie żabkę zjem. Kum - kum, kum – kum ucieknę ci co tchu.

2.Niedźwiadki się przebudziły, do lasu po miód ruszyły. Wdrapują się już na drzewo, lecz pszczółki miodku strzegą.

Ref. Mniam- mniam, mniam- mniam, jak wiele miodku tam. Bzyk-bzyk, bzyk-bzyk, użądlę misia w mig.

3.Już słonko mocno przygrzewa, zielona trawka urosła. Ach, po co kłócić się, gniewać, gdy przyszła do nas wiosna.

Ref. Kum-kum, kum-kum, tak śpiewa żabek tłum. Kle-kle, kle-kle, bociany śmieją się.

Bzyk-bzyk, mniam-mniam, Misiowi miodku dam. Niech miś miód zje, podzielę z misiem się.

Wierszyki:

"Tydzień" J. Brzechwa 

Tydzień dzieci miał siedmioro: "Niech się tutaj wszystkie zbiorą!"

Ale przecież nie tak łatwo, radzić sobie z liczną dziatwą:

Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w worku,

Wtorek środę wziął pod brodę: "Chodźmy sitkiem czerpać wodę."

Czwartek w górze igłą grzebie  i zaszywa dziury w niebie.

Chcieli pracę skończyć w piątek, a to ledwie był początek.

Zamyśliła się sobota: "Toż dopiero jest robota!"

Poszli razem do niedzieli, tam porządnie odpoczęli.

Tydzień drapie się w przedziałek: "No a gdzie jest poniedziałek?"

Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w worku -
I tak dalej...

" Kruk i lis" I. Krasicki

Bywa często zwiedzionym, Kto lubi być chwalonym.

Kruk miał w pysku ser ogromny; Lis, niby skromny,

Przyszedł do niego i rzekł: «Miły bracie,

Nie mogę się nacieszyć, kiedy patrzę na cię!

Cóż to za oczy! Ich blask aż mroczy!

Czyż można dostać Takową postać?

A pióra jakie! Szklniące, jednakie.

A jeśli nie jestem w błędzie, Pewnie i głos śliczny będzie.

Więc kruk w kantaty ; skoro pysk rozdziawił,

Ser wypadł, lis go porwał i kruka zostawił.

Maj:

Piosenka:.

" Życzenia dla mamy i taty"

Kochana moja mamo, gdy wstałam dzisiaj rano, powiedział mi mój miś, że święto Twoje dziś.
Więc sama się ubiorę, posprzątam też wieczorem; za wszystkie miłe dni dziś podziękuję Ci. 

Ref. Dużo słońca życzę Ci i radosnych wszystkich dni.
Zdrowia na calutki rok, niech zmartwienia pożre smok, smok, smok!

2. Dziś samochody moje poustawiałem w kole, niech trąbią tra – ta – ta, że święto tata ma.
Choć jeżdżę jak Kubica, to wyścig dam Ci wygrać, kolejkę moją dziś pożyczyć mogę Ci .

Ref. Dużo słońca życzę Ci i radosnych wszystkich dni.
Zdrowia na calutki rok, niech zmartwienia pożre smok, smok, smok!

Wierszyki:

"Barwy ojczyste" Cz. Janczarski

Powiewa flaga, gdy wiatr się zerwie,

A na tej fladze jest biel  i czerwień.

Czerwień - to miłość,

Biel - serce czyste.

Piękne są nasze  barwy ojczyste.Sposób na laleczkę 

" Sposób na laleczkę" M. Konopnicka

Moja mamo! Z tą laleczką Nie wytrzymam chyba dłużej!
Ciągle stoi przed lusterkiem, Ciągle tylko oczki mruży.

To się muska, to się puszy, To sukienki wciąż odmienia,
A co zniszczy kapeluszy! Same, same utrapienia!

Ni do książki, ni do igły, Tylko różne stroi miny,
Już doprawdy, proszę mamy, Nie wytrzymam i godziny!

Klapsów chyba dam jej kilka Albo w kącie ją postawię;
Dzień jest przecież do roboty, A ta myśli o zabawie!

Na to mama: — Już ja tobie Podam sposób na laleczkę;
Usiądź sobie tutaj przy mnie I do ręki weź książeczkę.

Nie zaglądaj przez dzień cały Do lusterka, ucz się ładnie,
A zobaczysz, że i lalkę Do tych minek chęć odpadnie.

Chcesz poprawić swą laleczkę, Pracuj pilnie, pracuj szczerze...
Bo ci powiem, moja Julciu, Ona z ciebie przykład bierze!

Czerwiec:

Piosenka:.

" Kołysze się statek"

1. Kołysze się statek na morskiej głębinie,  pod Polską banderą marynarz w dal płynie.

   Ref. Szumi, szumi morski wiatr  i piosenkę niesie w świat.

  Hej, o hej, o hej, o hej. Hej , o hej.

 2.Już brzegu nie widać i niebo się chmurzy,  lecz dzielny marynarz nie boi się burzy.

 Ref. Szumi, szumi morski wiatr  i piosenkę niesie w świat.

  Hej, o hej, o hej, o hej. Hej , o hej.

Wierszyki:

"Spóźniony słowik" - J. Tuwim 

Płacze pani Słowikowa w gniazdku na akacji, Bo pan Słowik przed dziewiątą miał być na kolacji,
Tak się godzin wyznaczonych pilnie zawsze trzyma, A już jest po jedenastej - i Słowika nie ma!

Wszystko stygnie: zupka z muszek na wieczornej rosie, Sześć komarów nadziewanych w konwaliowym sosie,
Motyl z rożna, przyprawiony gęstym cieniem z lasku, A na deser - tort z wietrzyka w księżycowym blasku.

Może mu się co zdarzyło? może go napadli? Szare piórka oskubali, srebny głosik skradli?
To przez zazdrość! To skowronek z bandą skowroniątek! Piórka - głupstwo, bo odrosną, ale głos - majątek!

Nagle zjawia się pan Słowik, poświstuje, skacze. Gdzieś ty latał? Gdzieś ty fruwał? Przecież ja tu płaczę!
A pan Słowik słodko ćwierka: "Wybacz, moje złoto, Ale wieczór taki piękny, ze szedłem piechotą!" 

" Słowik i szczygieł"  I. Krasicki

Rzekł szczygieł do słowika, który cicho siedział:

"Szkoda, że krótko śpiewasz". Słowik odpowiedział:

"Co mi dała natura, wypełniam to wiernie.

Lepiej krótko, a dobrze, niż długo, a miernie".

Lipiec:

Piosenka:

" Pociąg pospieszny"

Pędzi pospieszny pociąg, po szynach szybko mknie. 
Dokąd to, dokąd, ten pociąg wiezie mnie?

Turkocze pociąg stuk, stuk, stuk. I spieszy się by zdążyć mógł.
By do Katowic zdążyć mógł Turkocze stuk, stuk, stuk, stuk, stuk, stuk.

Pędzi pospieszny pociąg z komina puszcza dym. 
Jedziemy do górników by podziękować im.

Turkocze pociąg stuk, stuk, stuk. I spieszy się by zdążyć mógł.
By na Barbórkę zdążyć mógł Turkocze stuk, stuk, stuk, stuk, stuk, stuk.

Pędzi pospieszny pociąg, po szynach szybko mknie. 
Dokąd to, dokąd, ten pociąg wiezie mnie?

Turkocze pociąg stuk, stuk, stuk. I spieszy się by zdążyć mógł.
By do przedszkola zdążyć mógł Turkocze stuk, stuk, stuk, stuk, stuk, stuk.

Wierszyki:

" Stefek Burczymucha"  M. Konopnicka

O większego trudno zucha, Jak był Stefek Burczymucha,

- Ja nikogo się nie boję! Choćby niedźwiedź... to dostoję!

Wilki?... Ja ich całą zgraję. Pozabijam i pokraję!

Te hieny, te lamparty. To są dla mnie czyste żarty!

A pantery i tygrysy. Na sztyk wezmę u swej spisy!

Lew!... Cóż lew jest?! - Kociak duży! Naczytałem się podróży!

I znam tego jegomości, Co zły tylko, kiedy pości.

Szakal, wilk,?... Straszna nowina! To jest tylko większa psina!...

(Brysia mijam zaś z daleka, Bo nie lubię, gdy kto szczeka!

Komu zechcę, to dam radę! Zaraz za ocean jadę

I nie będę Stefkiem chyba, Jak nie chwycę wieloryba!

I tak przez dzień boży cały. Zuch nasz trąbi swe pochwały,

Aż raz usnął gdzieś na sianie... Wtem się budzi niespodzianie.

Patrzy, aż tu jakieś zwierzę Do śniadania mu się bierze.

Jak nie zerwie się na nogi, Jak nie wrzaśnie z wielkiej trwogi!

Pędzi jakby chart ze smyczy... - Tygrys, tato! Tygrys! - krzyczy.

- Tygrys?... - ojciec się zapyta. - Ach, lew może!... Miał kopyta

Straszne! Trzy czy cztery nogi, Paszczę taką! Przy tym rogi...

- Gdzie to było? - Tam na sianie.

- Właśnie porwał mi śniadanie... Idzie ojciec, służba cała,

Patrzą... a tu myszka mała Polna myszka siedzi sobie

I ząbkami serek skrobie!...

Sierpień:

Piosenka:.

" Wielka wyprawa"

Malowany wózek, para siwych koni Pojadę daleko, nikt mnie nie dogoni
Pojadę daleko, po ubitej dróżce Tam gdzie stoi mała chatka na koguciej nóżce

Stanę przed tą chatką, będę z bicza trzaskał "Wyjdźże Babo Jago, wyjdźże jeśli łaska!"
Wyszła Baba Jaga, stara, całkiem siwa I spytała grubym głosem: "Kto mnie tutaj wzywa?"

"To ja Babo Jago przyjechałem prosić  Żebyś nie więziła Jasia i Małgosi
Bo jak nie, to powiem rzecz Ci nieprzyjemną Będziesz miała Babo Jago do czynienia ze mną!"

"Strzeż się czarownico!" - krzyknę wniebogłosy, Że aż Babie Jadze staną dęba włosy.
I koniki pognam,"Hop! hop!" krzyknę na nie I pojadę do swej mamy na drugie śniadanie

Wierszyki:

Wakacyjne rady" - W. Badalska 


 Głowa nie jest od parady  i służyć ci musi dalej.
 Dbaj więc o nią i osłaniaj,  kiedy słońce pali.

 Płynie w rzece woda  chłodna, bystra, czysta,
 tylko przy dorosłych   z kąpieli korzystaj.

 Jagody nieznane,  gdy zobaczysz w borze -
 Nie zrywaj! Nie zjadaj! -  bo zatruć się możesz.

 Urządzamy grzybobranie  jaka rada stąd wynika?
 Gdy jakiegoś grzyba nie znasz  nie wkładaj go do koszyka.

 Biegać boso - przyjemnie,  ale ważna rada:
 - idąc na wycieczkę  dobre buty wkładaj!

 Gdy w polu, w lesie, czy za domem   wykopiesz jakiś przedmiot zardzewiały - nie dotykaj go!
 Daj znać dorosłym!  Śmierć niosą groźne przedmioty!